_Blog slawoslaw - e-blogi.pl
_blog {Slawoslaw}
Dlaczego nas tak nienawidzą? - mój komentarz do 2015-01-08


To co wczoraj wydarzyło się w  „Charlie Hebdo” to dosłownie masakra. Filmik z postrzelenia i dobicia policjanta – nota bene również muzułmanina – był dla mnie tak szokujący, że wręcz chciałoby się wierzyć, że to tylko scena z filmu czy gry.  Wszystko z zimną krwią. Dziś przeglądałem kilkanaście różnych opinii i komentarzy. Ale w tych wszystkich tekstach zabrakło mi odpowiedzi na podstawowe pytanie: Dlaczego to się stało? Przecież nikt tak bez powodu nie wchodzi i nie strzela do osób o innych poglądach… Ci co strzelali to nie są ludzie z kosmosu. Wiemy, że żyją wśród nas,  lub obok nas, mają rodziny, mają pragnienia, plany na wakacje. W przeciwieństwie do A. Breivika z Norwegii to nie są ludzie psychicznie chorzy, przynajmniej nie w takim sensie jak on. Jeśli już ci muzułmańscy terroryści są chorzy, to może chorzy z nienawiści…


Ale dlaczego oni nas tak nienawidzą?


Ktoś może mi zarzucić, że za bardzo używam zwrotów: „oni” i „nas”. Oni – muzułmanie, my – świat zachodni… Może to za duże uogólnienie, krzywdzące dla wielu. W różnych komentarzach pojawiały się głosy i prośby by nie uogólniać, by nie rozciągać winy w tym przypadku na wszystkich muzułmanów. I to też są istotne głosy. Ale tak do końca się nie da. Bo jednak trzeba byłoby być ślepym, by nie widzieć, że to jednak jest „Wojna Cywilizacji”. Możemy starać się wybić, odstrzelić ich wszystkich, jak robili Amerykanie z Al Kaidą i Talibami, ale to problemu nie rozwiązuje, bo „z krwi męczenników” rodzą się kolejni, co dosadnie pokazuje powstanie Państwa Islamskiego, czy kolejne wydarzenia jak choćby te z Anglii czy wczorajsze we Francji. A skoro nie da się tego rozwiązać siłą, to może czas  zrozumieć… Dlaczego?


Dla nas generalnie islam to jedno… Niby słyszeliśmy o podziale na sunnitów i szyitów, ale czym się różnią, ciężko rzec. I poza „naszymi” tatarami generalnie wszystkich uważamy za tych złych, lub przynajmniej podejrzanych.  Zresztą to nie tyczy tylko muzułmanów. Także Rosjan, Litwinów, Ukraińców – nie musimy jakichkolwiek znać, i tak swoje wiemy. Murzyni czy „skośnoocy” (ciężko odróżnić Chińczyka od Koreańczyka) wydają nam się również tacy sami, fizycznie czy nawet mentalnie.  Ale uwierzcie mi, to działa też w drugą stronę. Pamiętam jak jedna znajoma po misjach w Afryce opowiadała, że dla jej podopiecznych wszystkie białe dziewczyny są takie same i zawsze  piękne. Twierdzą też że biali są bogaci i na pewno wszyscy się znają (Ilona po powrocie z Zambii wspominała, że nie raz pytano ją co słychać u Shakiry. I nie mogli zrozumieć, że to nie jest jej koleżanka).


A jak to wygląda ze światem islamu? Kim my dla nich jesteśmy? Jeszcze pół wieku temu, nie było problemów na styku chrześcijanie, żydzi i muzułmanie. Będąc w Jerozolimie przed miesiącem  słyszałem nawet ciekawą historię,  że wielu ortodoksyjnych Żydów (tzw. Haredim) wolało mieszkać w arabskiej Jordanii, gdzie jako poganie musieli jedynie płacić dżizję (podatek od niewiernych) niż  w odrodzonym, lecz świeckim i bezbożnym Izraelu. Podobnie chrześcijanie w Iraku, Syrii czy Egipcie nie mieli żadnych problemów nie tylko z życiem tam, ale nawet z wyznawaniem swojej religii.  Tak było kiedyś. Coś się jednak przez te ostatnie kilkadziesiąt lat mocno zmieniło…  


Wracamy więc do podstawowego pytania. Skąd ta nienawiść? Dlaczego świat islamu wypowiedział nam – Zachodowi wojnę? Za co nas tak nienawidzi? Napiszę dosadniej, opierając się na różnych wpisach muzułmanów, dostępnych w necie.  Dlaczego tak wielu spośród nich uważa, że nasza cywilizacja jest dziełem szatana, które trzeba zniszczyć, nawet kosztem własnych marzeń, własnej rodziny, własnego szczęścia? Dlaczego nie tylko Talibowie z dalekiego Afganistanu, ale i  ludzie, którzy żyją wśród nas, w europejskich czy amerykańskich miastach gotowi są w tej świętej wojnie ginąć? Dlaczego w ich szeregach coraz częściej słyszymy już nie tylko o imigrantach i dzieciach arabskich imigrantów, ale nawet o etnicznych Brytyjczykach, Niemcach i Francuzach, którzy przechodzą na islam, porzucają własną kulturę i kraj i walczą przeciw nam? Jakimi potworami musimy się im wydawać?


Odpowiedzi daje nam dziś właśnie „Charlie Hebdo”. Nie przypadkiem wybrano ten cel. Redaktorzy ginęli za swoje poglądy, za brak szacunku dla wiary, nie tylko muzułmańskiej, szydzenie ze wszystkiego. W wielu komentarzach redaktorzy i dziennikarze próbowali nazywać ich działalność satyrą i tłumaczyć ją wolnością słowa, ale dla świata islamu  wojującego – to nie wolność słowa  - to  niesamowite chamstwo, wręcz świętokradztwo. Do tego dochodzą kolejne grzechy nas – Zachodu: „Niewiara”, hedonizm, pieniądze, za które zachód myśli że wszystko może kupić. Brzydzi i gorszy rozpad rodziny, to że ludzie dla pieniędzy i wygody nie chcą mieć dzieci. Nie potrzebują ich.  Żenią się i rozwodzą z czystej przyjemności kiedy chcą i ile razy chcą. W związkach coraz mniej miejsca na poświęcenie i oddanie. Do tego dochodzi nieskromność, nieczystość, pornografia, prostytucja. No i jeszcze homoseksualizm i cała ta homo-kultura i tolerowanie, czy wręcz nazywanie tego innymi odmianami normalności. Takiemu światu muzułmanie wypowiedzieli wojnę. Świętą wojnę.


Im dalej wchodzimy w postmodernizm, im dalej odchodzimy od chrześcijańskich korzeni, od tego czym była cywilizacja europejska, tym bardziej konflikt między nami a nimi będzie narastał. I tej wojny nie wygramy. Przynajmniej do czasu, gdy będziemy walczyć po niewłaściwej stronie. 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]