_Blog slawoslaw - e-blogi.pl
_blog {Slawoslaw}
(Nie) Tylko dla Oazy 2013-04-30


Pierwsza sprawa to Modlitwa za Stowarzyszenie "Diakonia" - Dziś zaczynają swoje spotkanie: VI Kongregację Diakonii Ruchu Światło-Życie.


Odbędzie się ona w Warszawie, w dniach 30.04-3.05.2013 roku. Zgodnie z Uchwałami podjętymi przez Centralną Diakonię Jedności, będzie w niej uczestniczyło 130 delegatów z diecezjalnych sekcji Stowarzyszenia, z poszczególnych filii i z diakonii centralnych Ruchu.


Oprócz uczestników z urzędu i z nominacji Moderatora Generalnego, kongregacja zgromadzi delegatów wybieranych przez Diecezjalne Diakonie Jedności w diecezjach, które posiadają sekcję Diakonii, oraz przez Centralną Diakonię Domowego Kościoła, centralne diakonie specjalistyczne, Instytut Niepokalanej Matki Kościoła, Wspólnotę Dzieci Łaski Bożej, Unię Kapłanów Chrystusa Sługi. Decyzją CDJ przydzielono także miejsca filiom oraz krajom, w których są członkowie Diakonii.


W ramach obrad Kongregacji zostanie podjęty temat: Diakonia Ruchu Światło-Życie na rzecz odnowy parafii – wspólnoty wspólnot celem Planu Ad Christum Redemptorem 2.


W czasie Kongregacji będą też miały miejsce wybory trzech kandydatów na Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie, którzy następnie zostaną przedstawieni Konferencji Episkopatu Polski w celu wyłonienia Moderatora Generalnego na następną sześcioletnią kadencję.


Moderator Generalny, ks. Adam prosi wszystkich o codzienną modlitwę w intencji dobrych owoców VI Kongregacji Diakonii słowami modlitwy błogosławionego Jana Pawła II „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!” oraz o modlitwę za wstawiennictwem sługi Bożego ks. F. Blachnickiego.


Druga kwestia - Dla Archidiecezji Warmińskiej
Modlitwa za księży "oazowych". Proszę serio. O to, by uwierzyli, że posługa dla Ruchu ma sens. Że oaza to nie hobby, jak to ładnie kiedyś na naszym spotkaniu księżowskim przypomniał nam ks. Sławek Ropiak. To nie dodatek do powołania, do funkcji wikarego, proboszcza, czy innej. TO NIE HOBBY, DODATEK, A KONKRETNA PRACA DUSZPASTERSKA!!! Ruch daje nam materiały, skuteczne narzędzia, które my sami odrzucamy, narzekając jednocześnie, że nic się w ruchu nie dzieje i nikomu dziś na niczym nie zależy... Jest już prawie maj, a nie ma NIKOGO, kto chciałby poprowadzić na Warmii Oazy. Dlaczego? Cisną mi się słowa z Łk 11, 52: Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli...


Trzecia kwestia - I ONŻ (litewski) - przed pięcioma dniami odpisał generał, i mam już oprócz biskupa, także jego błogosławieństwo... Trzeba więc brać się jeszcze bardziej za szykowanie... Zwłaszcza zbieranie kadry, tłumaczenia oraz uczestnicy... Od piątku też już jest zaklepany i zaliczkowany dom na rekolekcje... Więc jest to i dla mnie mobilizacja, ale potrzeba tej mobilizacji jeszcze więcej... a co za tym idzie, potrzeba modlitwy...


100 tyś wejść.... 2013-04-24

Minęło już 100 tyś. osłon w ciągu tych niecałych dwóch lat. Cieszę się, że tu czasem zaglądasz. Kimkolwiek jesteś. Może się znamy, może się lubimy, albo lubiliśmy... A może przypadkiem wszedłeś tu, może znasz mnie tylko z blogu.


Ostatnimi dniami piszę troszkę mniej, ale jest troszkę różnych spraw do załatwiania i nie zawsze jest czas. W najbliższym czasie to na Litwie sprawy związane z bierzmowaniem i rekolekcjami oazowymi po litewsku, a oprócz tego już jutro zaczynamy w Suwałkach rekolekcje ewangelizacyjna... od czwartku do niedzieli będę dojeżdżał te 50 km do parafii św. Aleksandra. Takie moje życie, jak widać wciąż podwójne... Bo obowiązków na Litwie już naprawdę dużo, ale i z Polską kontakt też nieustannie. Ale to mi się podoba. To w tym jest najlepsze, grunt to tak wszystko zorganizować, by nie zaniedbywać jednego kosztem drugiego. 


Stary-nowy, lepszy świat 2013-04-20

Kocham ten świat... świat który tworzę, tworzymy... którego uczę, się uczę, i który mnie uczy...


świat w którym dobro zwycięża zło, brat wspiera brata, dzieci rodziców, rodzice dzieci...


świat bez granic, bo miłość nie zna granic


świat za słowami idą czyny, gdzie Słowo staje się Ciałem


Gdzie zło nawet jeśli nas spotyka, to nas nie jest w stanie dotknąć, bo nie jesteśmy sami... bo nikt z nas nie jest sam...


Gdzie Bóg ze św. Antonim przechadzają się pod rękę, odwzajemniając każdy uśmiech, pozdrowienie, dobre słowo tym, którzy potrafią rozpoznać ich w tak nam spowszedniałych twarzach...


Wielu marzy o raju utraconym, by znaleźć to miejsce, gdzie świat był lepszy, gdzie my byliśmy lepsi... Tęsknią, szukają, błądzą...


Szkoda czasu... Zamiast szukać, twórz go dziś... tam gdzie jesteś, z tymi, z którymi jesteś, z Tym, Który JEST... Stworzenie nie jest skończone... Creatio Continua... Szósty Dzień może być nasz... Wystarczy znaleźć w sobie talent po Ojcu, talent w czynieniu dobra...




Epifanie 2013 2013-04-06



Słowo - klucz ostatnich dni to Ewangelizacja. Środa - spotkanie w Suwałkach przed rekolekcjami ewangelizacyjnymi, które pod koniec kwietnia prowadzę. Czwartek - Warszawa - spotkania z Anią i Dorotą odnośnie projektów misyjnych w Zambii, szybki obiad z Helą i kawa z Marcinem z Centralnej Diakonii Misyjnej. Z Marcinem rozmowa odnośnie wsparcia logistyczno-personalnego I st. ONŻ po litewsku, który szykujemy na wakacje... W Warszawie jestem tylko siedem godzin... ale warto było. Nie mam bilokacji, więc radzę sobie jak potrafię... Na noc jestem już u kuzyna w Ciechanowie... Okazja odwiedzić rodzinę. A potem do siebie zahaczając jeszcze pod Łomżą ks. Aleksandra, z Diakonii Oaz Rekolekcyjnych...


Przeżywamy Zmartwychwstanie Pańskie. Przed oczy mi się ciśnie scena z biblijna, jak Pan Jezus po swoim Zmartwychwstaniu do apostołów, pierwszego Kościoła powiedział - Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię [Dobrą Nowinę], kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, kto nie uwierzy, będzie potępiony.


Może to co piszę, to nic nowego... Już kilku księży przede mną odkryło, że Pan Jezus nie powiedział, idźcie i budujcie kościoły, zbierajcie tace, idźcie przyjmować w kancelariach i zakrystiach interesantów, idźcie hurtowo odprowadzać zmarłych na cmentarz... Nawet nie powiedział idźcie do szkół katechizować, odprawiać Msze w każdym miasteczku i większej wiosce... Nie znaczy, że nie mamy tego robić, ale zdecydowanie najważniejsze, by pamiętać, że "Kluczem" w tym wszystkim jest Głoszenie Dobrej Nowiny o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Trzeba przestać "kisić się we własnym sosie", lecz wyjść do świata, do innych. "Idźcie na cały świat"... czyli gdzie? Czyli wszędzie, wszędzie gdzie się da. Nie ma miejsc gorszych, nie ma ludzi gorszych, nie zasługujących na Dobrą Nowinę". Gdzie są ludzie, tam chce być i Chrystus... i my mamy go dziś im zanieść, pokazać, "sprzedać", może nawet wcisnąć, jako bonus do naszego uśmiechu, chwili czasu, czy pudełka czekoladek.


Może twoje koszulki z napisem "Jezus" od jakiegoś czasu leżą już w szafie ładnie złożone i niezakładane czekają wakacji, pielgrzymki, oazy? Nie czekaj! Użyj ich teraz! Na wf, do szkoły, do pracy, w gości... Idziesz na urodziny, imieniny, parapetówę? Nie wiesz co komuś kupić? Dobre wino? Po co? Płytę? Książkę... A Może właśnie taką koszulkę z "Made in Heaven", czy kubek z napisem "Dla Boga i dla mnie zawsze będziesz kimś wyjątkowym". Nie ma u ciebie ich w sklepie na osiedlu? A internet masz? Trzy, pięć dni i będzie... Nawet zrobiony według własnego pomysłu...za 10- 15 -20 zł możesz dać prezent na spółkę z Jezusem...


Managerzy, marketingowcy wiedzą, że trzeba wciąż inwestować w lokowanie produktów... Nie przeginajmy oczywiście, ale uczmy się od nich, bądźmy "przebiegli jak węże, lecz nieskazitelni jak gołębie"... Lokujmy w świecie Chrystusa, przecież to Jego świat. Niech to będzie dla jednych  pomocą, przypomnieniem, nadzieją, dla innych może wyrzutem sumienia...lub znakiem zapytania...


Córka znajomych zawsze pije rano z kubka z Jezusem... "Jaki fajny kubek? Skąd go masz? Nie pamięta ksiądz? Ze trzy lata temu dał go ksiądz przy jakiejś okazji... Nie pamiętam... Ale mała pamięta... i rano chce pić ze swojego "Jezusa"... "Kto jest spragniony, niech przyjdzie do mnie i pije..." mówił nie kto inny, jak On sam...


Chrześcijańska Międzynarodówka... 2013-04-02

Poniedziałek Wielkanocny - 1 kwietnia, choć pogoda bardziej grudniowa. U nas na parafii nareszcie troszkę spokoju. Triduum w czterech miejscach, w ogóle cały Wielki Post zaganiany (trzy razy rekolekcje). Dziś odprawiamy tylko w św. Wincentym i praktycznie nie ma spowiedzi... Co prawda jest jeszcze o 13:00 pogrzeb, ale po nim mogę sobie pozwolić gdzieś popołudniu wyjść lub wyjechać... W Bisztynku nie byłoby problemu, w Kętrzynie też... Tu na miejscu nikt jakoś nie zaprasza, może nawet nie pomyśli, że ksiądz to by chętnie wpadł... Pogoda nie zachęca na dalsze wycieczki, ale mimo to postanowiłem pojechać do Wilna. A dokładniej na Użupies. W Prima Aprilis przed 16 laty ta dzielnica ogłosiła niepodległość. I z tego co wiem co roku w tym dniu wystawiają straż graniczną i organizują różne heppeningi. Jest okazja, by to zobaczyć, by następnym razem oprowadzając przyjaciół i gości po Wilnie móc opowiedzieć o tym z własnego doświadczenia.


Przejścia graniczne (siedem) usytuowano na wszystkich mostach prowadzących do dzielnicy za Wilenką. Auto zostawiam przy schodach prowadzących w górę, na Rosę. Dalej idę pieszo. Robię zdjęcia, rozmawiam, żartuję. Towarzystwo skore do żartów,  Obstawę przejść stanowi praktycznie sama młodzież, choć za całym przedsięwzięciem stoją już troszkę starsi anarchiści i artyści. To oni stworzyli ten niezwykły w skali miasta zaułek, przesiąknięty ideami równości, wolności, kosmopolityzmu. Tu każdy ma prawo być kim chce, robić co chce. Konstytucja spisana przy piwie każdemu to gwarantuje. to dzielnica w której przed laty na centralnym placu z jajka wykluł się Anioł Apokalipsy, obwieszczający głosem trąby upadek starego świata, świata zepsucia, komercji i wyzysku i początek nowego porządku... Choć sam anarchistą nie jestem, to jednak lubię tam przebywać... To miejsce w sobie coś ma...










 


Po 40-50 minutach spaceru postanawiam podjechać samochodem na górę - na pobliską Rosę, do moich sióstr. Zaskoczenie. Nie spodziewały się mnie... Śmieję się, że tyle śniegu, to nie mogłem się oprzeć pokusie, by nie zabawić się w Mikołaja... Tylko broda za krótka! - no tak, przed tygodniem zgoliłem większość... Razem z siostrami, pracownikami i pensjonariuszami hospicjum siadamy do świątecznej kolacji... Jest nas prawie piętnaście osób - młodzi i starzy, chorzy i powiedzmy zdrowi, Ukraińcy, Rosjanie, Polacy, Litwini . Rozmowy, żarty, potem p. Tadek proponuje wspólne śpiewy - na warsztat idzie ukraińska przyśpiewka weselna - na głosy... Szok. Tego się nie spodziewałem... Pani Leokadia cierpiąca na depresje dziś płacze ze szczęścia, pan Dymitr, który do hospicjum przyszedł z ulicy, prawie martwy, dziś śpiewa i najchętniej by tańczył... Pielęgniarka rozbraja nas swoim śpiewem, kapitalnie to jej wychodzi... Siostra Patrycja przynosi skrzypce, dwie inne na zmianę dzierżą gitarę...






Dziś, w dniu niepodległości Zarzecza (Użupio Respublica) odkrywam, że to za co cenię tamtą dzielnicę jeszcze bardziej jest tu - na górze, na Rosie. Jeszcze bardziej tu każdy jest sobą, jeszcze bardziej tu widać chrześcijańską wolność i radość, nie ważne czy Polak, czy Litwin, Rosjanin, czy Ukrainiec - brat i siostra w Chrystusie, człowiek... Wolność Zarzecza jest ludzka, Wolność na Rosie jest Boża. Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia. Dziś widzę, że sąsiadujące ze sobą Zarzecze i Rosa są sobie nie tylko geograficznie bliskie, ale także to, że nie tylko topograficznie Rosa góruje nad dzielnicą w dolinie Wilenki. Jechałem do Wilna spotkać i obejrzeć ciekawych ludzi, a znów spotkałem Zmartwychwstałego Chrystusa...


To mówi Pan: O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, [dalejże, kupujcie] bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw. Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze: są to niezawodnie łaski dla Dawida. Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów, dla ludów wodzem i rozkazodawcą. Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga, przez wzgląd na Świętego Izraelowego, bo On cię przyozdobi. Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje - nad waszymi drogami i myśli moje - nad myślami waszymi.(Iz 55,1-10)


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]